Kto z nas nie pamięta swojej Pierwszej Komunii Świętej. Emocji, jakie towarzyszyły temu niecodziennemu wydarzeniu, do którego każdy dziewięciolatek przygotowuje się przez długie miesiące. A przede wszystkim – komunijnych prezentów, które wielu z nas zachowało do dziś.
Kilkanaście, kilkadziesiąt lat temu dzieciom na komunie dawano przede wszystkim złote medaliki, rowery i zegarki
1. Z roweru dziewięciolatek po kilku latach wyrastał, ale komunijne zegarki nosiło się bardzo długo, niektórzy nawet do czasu dojrzałości.
Z tamtej tradycji pozostało dziś tylko wręczanie dziewięciolatkom, przystępującym do komunii biżuterii w postaci naszyjnika z wizerunkiem Matki Boskiej czy Jezusa. Zegarki, a już tym bardziej rower nie są mile widziane. Co drugi uczeń, który ma iść do komunii, zapytany o to, co chciałby dostać odpowiada, że laptopa, chociaż niektórzy nie wiedzą nawet po co właściwie mieliby go mieć. W efekcie rodzice i chrzestni często zapożyczają się lub biorą kredyty, żeby spełnić oczekiwania wybrednej pociechy.